Jumpsuit na pierwszy ogień

5 października 2018 roku ukazał się piąty album amerykańskiego zespołu Twenty One Pilots - Trench. Jest on nierozerwalną całością, którą tworzy wraz z czwartym albumem Blurryface. Teksty, które pisze Tyler Joseph są filozoficzne, co powoduje, że żadne słowo nie jest przypadkowe. 

Pierwszym utworem, zapowiadającym krążek, była piosenka Jumpsuit. Niesamowita forma i wartościowy tekst przykuły moją uwagę do tego stopnia, że nie mogłam się doczekać na dalsze odsłony całej płyty. Nie będę opisywać każdego utworu. Skupię się na tych, które zasługują na szczególną uwagę. Co nie oznacza, że w jakikolwiek sposób umniejszam reszcie. Uważam, że każda pozycja na tej płycie,zasługuje na choć odrobinę uwagi.

Piosenka zaczyna się od słów wypowiedzianych przez wokalistę Tylera Joseph'a: "We've been here the whole time. You're asleep. Time to wake up." Co oznacza, że zespół cały czas był obecny i tworzył nowy materiał. Teraz nadszedł czas, aby fani się obudzili i poznali nową płytę. 

Na początku słyszymy mocne brzmienie rockowe, przy wykorzystaniu klasycznej sekcji rytmicznej (perkusja i gitara basowa). Zaraz jednak przechodzimy w klimaty rock ballady. Zwrotki są śpiewane spokojnie,  a kojący głos Tylera jest czymś absolutnie magicznym.  Zawarte w tekście emocje przekładają się na wokal. Im bliżej refrenu tym głos staje się mocniejszy, silniejszy. Z tenoru (później również falsetu) przechodzimy do śpiewu hardrockowego. Ma to oczywiście związek z treścią tekstu. W zwrotkach z żalem śpiewa o tym, że przytłacza go konstrukcja tego świata. Smutek i bezsilność przeobrażają się w refrenie w złość i gniew na ten stan rzeczy. Aby wzmocnić i wprowadzić więcej innowacji dokonano delikatnej obróbki głosu syntezatorami. Rewelacyjnie współgra to z naturalnym wokalem i hardrockowym krzykiem.

Spośród szerokiego spektrum gatunków (oraz podgatunków) muzycznych, w jakich oscyluje Twenty One Pilots, opisywany utwór został nagrany w stylu alternatywnego rocka, z domieszkami rock ballady i cięższych rockowych brzmień. Wybija się na pierwszy plan wspomniana perkusja, syntezatory, gitary elektryczne. Ma to wpływ na unikalność utworu i poziom jego alternatywności. Nie jest to banalna prostota. Dzięki łączeniu wielu elementów piosenka nie nudzi się po pierwszych 10 przesłuchaniach (jak to często bywa przy popowych piosenkach, promowanych w popularnych stacjach radiowych). Zostaje w głowie na dużo dłużej, a z każdym przesłuchaniem odkrywa się jej nowe elementy, które coraz bardziej zaskakują.

https://www.youtube.com/watch?v=UOUBW8bkjQ4

Komentarze