MØ ft. Foster The People - Blur
30 listopada 2018 roku na platformie YT, pojawił się bardzo ciekawy, wg mnie niespodziewany, singiel. Użyłam słowa niespodziewany, ponieważ kooperacja między artystami była dosyć zaskakująca. Amerykański zespół indie-popowy, Foster The People, połączył siły z duńską artystką Karen Marie Ørsted (pseud. MØ). Na liście stylów jakimi operuje artystka, znajduje się również indie pop. Singiel pod tytułem Blur zalicza się do gatunku alternative/indie.
Na początku słyszymy gitarę klasyczną, której tylko towarzyszą elektroniczne dźwięki ( syntezatory imitujące irlandzkie brzmienia dud) oraz wokal MØ. Jej wokal już sam z siebie wydaje się być nieco elektroniczny (bardzo wysoki z charakterystyczną manierą). Nie pozostał jednak bez żadnych dodatków. Stworzono nawet chórek z jej głosu, który pojawia się w drugiej części piosenki po solówce Marka Fostera - wokalisty zespołu Foster The People. Jego wokal wyraźnie odznacza się - to przyjemny, delikatny falset, który bardziej pasowałby do czegoś co pochodziłoby z indie folku. Przez cały czas przeplatają się te same motywy, przez co piosenka wydaje się być dość monotonna. Co więcej wspomniane wcześniej irlandzkie brzmienie wprowadzają w stan podobny do czegoś w rodzaju hipnozy. Bardzo to współgra z treścią piosenki. Tekst opowiada o tym, że człowiek jest w czymś zawieszony. W czymś co przeszkadza mu w jasnym spojrzeniu na rzeczywistość i doprowadza do zawrotów i bólów głowy. W teledysku postaci mają założone chusty, które mają symbolizować śpiewane słowa. Chce się z tego wyrwać, ale nie może. Jest w pułapce, a co gorsza nie wie jak to się skończy. Na koniec również MØ zostaje założona taka chusta, a piosenka urywa się wraz z ostatnim słowem - blur.
Pułapka nie jest dookreślona, ale dzięki temu, każdy słuchacz może przywołać swoją życiową pułapkę i chwilę się nad nią zastanowić.
https://www.youtube.com/watch?v=qM5tNSHScY4
Na początku słyszymy gitarę klasyczną, której tylko towarzyszą elektroniczne dźwięki ( syntezatory imitujące irlandzkie brzmienia dud) oraz wokal MØ. Jej wokal już sam z siebie wydaje się być nieco elektroniczny (bardzo wysoki z charakterystyczną manierą). Nie pozostał jednak bez żadnych dodatków. Stworzono nawet chórek z jej głosu, który pojawia się w drugiej części piosenki po solówce Marka Fostera - wokalisty zespołu Foster The People. Jego wokal wyraźnie odznacza się - to przyjemny, delikatny falset, który bardziej pasowałby do czegoś co pochodziłoby z indie folku. Przez cały czas przeplatają się te same motywy, przez co piosenka wydaje się być dość monotonna. Co więcej wspomniane wcześniej irlandzkie brzmienie wprowadzają w stan podobny do czegoś w rodzaju hipnozy. Bardzo to współgra z treścią piosenki. Tekst opowiada o tym, że człowiek jest w czymś zawieszony. W czymś co przeszkadza mu w jasnym spojrzeniu na rzeczywistość i doprowadza do zawrotów i bólów głowy. W teledysku postaci mają założone chusty, które mają symbolizować śpiewane słowa. Chce się z tego wyrwać, ale nie może. Jest w pułapce, a co gorsza nie wie jak to się skończy. Na koniec również MØ zostaje założona taka chusta, a piosenka urywa się wraz z ostatnim słowem - blur.
Pułapka nie jest dookreślona, ale dzięki temu, każdy słuchacz może przywołać swoją życiową pułapkę i chwilę się nad nią zastanowić.
https://www.youtube.com/watch?v=qM5tNSHScY4
Komentarze
Prześlij komentarz